Tak ogólnie to mam najdłuższe wakacje w życiu i się obijam. Trochę czytam, uczę się kaligrafii i innych bezużytecznych umiejętności. Oglądam seriale (House, Grey's Anatomy, ReGenesis, Six feet under)i przepuszczam czas przez palce. Niedługo będzie trochę zamieszania, bo przeprowadzam się do Bydgoszczy na stałe. Będzie mi brakowało Olsztyna (Planety, Marginesu, herbaciarni zen). Z drugiej strony w Bydgoszczy jest lodziarnia Grycan i jakiś działający klub fantastyki.
Mój obecny stan można łatwo opisać słowami Stuhra:
"Siedzimy, nic się nie dzieje... Siedzimy tu, piwko pijemy, gadamy. Cały czas gadamy.O niczym. Tak se gadamy, ale bardzo przyjemnie jest.(...) Szkoda, że Cię nie ma, bo byś se usiadł z nami... i pogadał."
I koniec pierwszego journala